Czarne chmury nad Binance. Czy największa giełda kryptowalut dopuściła się prania pieniędzy i oszustw podatkowych?

Binance jest najpopularniejszą obecnie giełdą kryptowalut. Codziennie korzystają z niej miliony osób, które kupują bądź sprzedają kryptowaluty. Wydawałoby się zatem, że serwis powinien działać w stu procentach zgodnie z prawem, lecz Chainalysis Inc. ma co do tego sporo wątpliwości. Czy tak duża firma mogłaby pokusić się o narażanie swojego dobrego imienia?

Czym jest Binance?

Binance jest giełdą kryptowalut, która powstała w 2017 roku. Ma ona zatem zaledwie cztery lata, a już zaskarbiła sobie serca milionów osób. Możemy na niej kupić lub sprzedać nie tylko popularne i znane kryptowaluty jak Bitcoin, czy Etherneum, lecz również niszowe, o których mało kto kiedykolwiek słyszał. Twórcą platformy jest Chińczyk Changpeng Zhao, częściej znany pod pseudonimem „CZ”.

Giełda na początku istnienia miała swoją siedzibę w Chinach, lecz wraz z biegiem czasu przeniosła ona swoje placówki do Singapuru oraz na Kajmany. Binance jest obecnie miejscem przepływu potężnych sum pieniędzy, dlatego też bliżej portalowi przyjrzało się Chainalysis Inc., które stwierdziło, że w 2019 roku przez stronę przeszło więcej funduszy związanych z działalnością przestępczą niż przez jakąkolwiek inną giełdę kryptowalut.

Śledztwo Departamentu Sprawiedliwości i Urzędu Podatkowego w USA

Co do całej sprawy mają Stany Zjednoczone? Okazuje się, że bardzo wiele. Binance jest zarejestrowane w CFTC (Komisji do spraw Handlu Kontraktami Terminowymi na Towarach), które zostało utworzone w celu regulowania rynku oraz chronienia go przed nadużyciami.

Amerykanie badają obecnie, czy na platformie dochodziło do nielegalnych transakcji, przeprowadzanych przez obywateli USA. Ci mają bowiem zakaz kupowania nielegalnych produktów od firm zarejestrowanych w CFTC. Binance wystosował oficjalne oświadczenie, w którym wspomina:

„Ciężko pracowaliśmy, aby zbudować solidny program zgodności, który zawiera zasady przeciwdziałania praniu pieniędzy i narzędzia wykorzystywane przez instytucje finansowe do wykrywania i reagowania na podejrzane działania” – powiedziała rzeczniczka Binance Jessica Jung – „Traktujemy nasze zobowiązania prawne bardzo poważnie i współpracujemy z organami regulacyjnymi i organami ścigania” – dodała.

Kryptowaluty zapewniają anonimowość transakcji, przez co stały się głównym źródłem zapłaty na czarnym rynku. Przy ich pomoc można kupić narkotyki, broń lub inne nielegalne towary bądź usługi. Nieprawe działania są dzięki temu trudne do namierzenia, a przestępcy czują się bezkarnie. Warto również wspomnieć, że obecnie prowadzone są już starania, aby zmniejszyć anonimowość transakcji. Ma to na celu między innymi zmniejszenie liczby przestępstw, pomoc w ewentualnym zlokalizowaniu osób biorących udział w transakcji oraz ustalenie skąd i dokąd trafiają kryptowaluty.

Doniesienia Bloomberg

Według strony Bloomberg przedstawiciele urzędu podatkowego w USA badają postępowanie pracowników i klientów Binance. Śledztwo ma dać jasną odpowiedź na to, czy obywatele Stanów Zjednoczonych dokonywali nielegalnych transakcji na platformie. Dodatkowo są podejrzenia, że wielu klientów Binance zarobiło bardzo dużo środków na inwestowaniu w kryptowaluty, a później nie odprowadziło podatków.

Changpeng Zhao oraz jego pracownicy odpierają każde zarzuty. Twierdzą, że Binance wprowadziło odpowiednio silne mechanizmy kontroli dostępów dla Amerykanów. Rzeczniczka Jessica Jung poinformowała również, że giełda nigdy nie zachęcała obywateli USA do stosowania VPN w celu ominięcia zasad, ponieważ byłoby to sprzeczne z logiką firmy.

Aktualnie nie zostały wystosowane w stronę Binance żadne pozwy, a sprawa cały czas jest badana. Niełatwo będzie jednak udowodnić winę giełdzie, gdyż ta broni się bardzo dobrze, a jej argumenty są trafne i mają sens. Jednocześnie Binance trzyma cały czas rękę na pulsie i zatrudniło nawet nowe osoby odpowiedzialne za reprezentowanie firmy w sprawach sądowych. Cała sytuacja wydaje się zawiła i skomplikowana, a w stronę platformy Changpeng Zhao nie wystosowano jeszcze żadnych oficjalnych pozwów. Pozostaje nam zatem czekać na kolejne doniesienia.

cryptology

Read Previous

Oszustwa metodą „na wnuczka” to przeżytek. Metoda „na Elona Muska” jest znacznie efektywniejsza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *